I C 1/18 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu z 2024-03-25

Sygnatura akt I C 1/18

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

P., dnia 24 stycznia 2024 r.

Sąd Rejonowy Poznań - Stare Miasto w P. I Wydział Cywilny w następującym składzie:

Przewodniczący Sędzia Mariusz Gotowski

Protokolant Małgorzata Idczak – Kostruba

po rozpoznaniu w dniu 17 stycznia 2024 r. w Poznaniu

na rozprawie

sprawy z powództwa J. K.

przeciwko Miasto P.

o zapłatę

1.  Zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 25 000 zł (dwadzieścia pięć tysięcy złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 25 kwietnia 2017 do dnia zapłaty,

2.  w pozostałym zakresie powództwo oddala

3.  Zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 5271,07 zł tytułem zwrotu kosztów procesu w tym kwotę 3600 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty

4.  nakazuje zwrócić powódce kwotę 78,93 zł tytułem niewykorzystanej zaliczki

Sędzia Mariusz Gotowski

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 19 lipca 2017 r., powódka J. K., działając z profesjonalnym pełnomocnikiem (radcą prawnym) wystąpiła przeciwko pozwanemu Miastu P. domagając się zasądzenia tytułem zadośćuczynienia kwoty 25.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 9 marca 2017 r. oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych i 17 zł tytułem opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Uzasadniając swoje stanowisko, strona powodowa wyjaśniła, że w dniu 30 grudnia 2016 r. powódka J. K. zwiedziała Palmiarnię (...). W trakcie przechodzenia wytyczoną dla zwiedzających trasą/alejką uległa wypadkowi w ten sposób, że lewą noga nastąpiła na znajdującą się na alejce wyrwę/ wyłom – wyżłobiony w alejce lej. Zaklinowana nagle w wyrwie noga zaskutkowała upadkiem na lewy bok i zaklinowaniem nogi w wyrwie. Wypadek jak i związany z tym szok oraz mocny ból uniemożliwiał powódce jakikolwiek ruch w tym podniesienie się. W tym miejscu zasadnym jest podkreślić, że w pobliżu miejsca wypadku znajdowało się dwóch pracowników palmiarni, którzy wykonywali na pobliskich skwerach prace ogrodniczo-porządkowe. Żadna z tych osób jednak nie przyszła powódce z pomocą, jak również nie zainteresowała się samym wypadkiem – głośnym krzykiem powódki, nagłym zbiegowiskiem osób, szumem i głośnymi rozmowami jakie miały miejsce. Z uwagi na fakt, że powódka nie mogła się podnieść, a każdy ruch łączył się z bólem, a nadto przy braku jakiejkolwiek reakcji ze strony pracowników palmiarni, zwiedzająca w tym samym czasie palmiarnie zupełnie postronna osoba J. O. z własnego telefonu, wezwała karetkę pogotowia. Po przybyciu na miejsce i po zapoznaniu się z okolicznościami zdarzenia oraz stwierdzony fakt, że Pani K. nie mogła samodzielnie stać ani też poruszać się, a także ze względu na zgłaszane przez nią silne bóle pleców, biodra i miednicy, ratownik medyczny podjął decyzję o przewiezieniu poszkodowanej do szpitala celem wykonania dokładnych badań. W szpitalu klinicznym im. Ś. w P., przy ulicy (...) w Oddziale Ratunkowym wykonano przedmiotowe i podmiotowe badanie, a także zdjęcie RTG biodra. W wyniku przeprowadzonych badań stwierdzono powierzchniowy uraz biodra i uda oraz stłuczenie biodra lewego. Przy wypisie zalecono chodzenie o 2 kulach bez obciążania kręgosłupa lewego. Dalej powódka wyjaśniła, że z uwagi na nieustępujące bóle a wręcz pogłębiające się bóle biodra i kręgosłupa, powódka w dniu 2 stycznia 2017 r. zgłosiła się do lekarza rodzinnego, który skierował ją do specjalisty chirurga. W dniu 3 stycznia 2017 r. powódka zgłosiła się do chirurga w (...) Przychodni (...) w P.. Lekarz prowadzący dr P. K. po wstępnym badaniu z uwagi na zgłaszane przez powódkę dolegliwości zlecił wykonanie zdjęcia RTG kręgosłupa. Po zapoznaniu się z wynikiem tego badania, z uwagi na niepokojący obraz zdjęcia RTG wskazujący na uszkodzenie kręgosłupa, zlecił pogłębienie diagnostyki poprzez wykonanie badania tomografem komputerowym. Do czasu wykonania tych badań dr K. bezwzględnie zalecił całodniowe noszenie pełnego gorsetu, celem uruchomienia i zabezpieczenia kręgosłupa, ograniczenie do minimum ruchu, a w przypadku konieczności chodzenia to bezwzględnie poruszanie się nadal o kulach. Jak wyjaśniła powódka, z uwagi na długie terminy oczekiwania na wykonanie badań tomografem komputerowym, zostało ono wykonane dopiero w dniu 1 lutego 2017 r. Badanie to wykazało złamanie trzonu (...) czyli ostatniego kręgu odcinka piersiowego kręgosłupa czyli L1 czyli złamanie w początkowym odcinku kręgosłupa lędźwiowego. Badanie potwierdziło więc podejrzenia dr K., że przy upadku powódka doznała urazu kręgosłupa. Nadto że przy zgłaszanych przez nią dolegliwościach oraz opisu upadku, zakres badania z dnia 30 grudnia 2016 r. był niepełny – ograniczał się tylko do RTG biodra bez uwzględnienia kręgosłupa. Ostatecznie więc w wyniku upadku, powódka J. K. w dniu 30 grudnia 2016 r. doznała większych obrażeń niż stwierdzone i rozpoznane przy udzielaniu pierwszej pomocy w Szpitalu przy ulicy (...). Od dnia 3 stycznia 2017 r. powódka pozostawała pod stała opieka chirurga dr K.. Od tego też czasu, o ile było to konieczne, zmuszona była poruszać się tylko przy pomocy kul, ale także nosić gorset celem utrzymania stabilności uszkodzonego kręgosłupa. Z uciążliwością noszenia gorsetu zmuszona była radzić sobie przez okres 6 miesięcy. W czerwcu 2017 r. leczenie u specjalisty chirurga zostało zakończone i powódka przekazana została pod opiekę specjalisty lekarza ortopedy i to celem kontynuowania leczenia. Pomimo ścisłego stosowania się do zaleceń lekarza – ograniczenia ruchu do minimum poruszania się przy pomocy kul, codziennego znoszenia uciążliwości związanych z koniecznością noszenia gorsetu, powódka nadal odczuwa znaczące dolegliwości bólowe nie tylko przy zmianie pozycji, ale nawet pozostając w bezruchu. Do chwili wypadku powódka była osoba sprawną fizycznie i w pełni mobilną. Była też osoba czynną zawodowo, albowiem w ramach działalności gospodarczej jednoosobowo prowadziła sklep zoologiczny, w którym nie tylko obsługiwała klientów, ale który także samodzielnie zaopatrywała w towar, swobodnie poruszając się własnym samochodem. Obecnie nie jest nie tylko osoba czynna zawodowo, ale jest także osobą wymagającą pomocy osób trzecich. Pomoc ta w praktyce sprowadza się do pomocy w codziennym funkcjonowaniu – robieniu zakupów, pomocy przy zmianie pozycji (szczególnie przy porannym wstawaniu, jak i nawet wstawaniu z krzesła). Przy wyjazdach do lekarza, powódka zmuszona jest korzystać z usług syna – pomocy w przygotowaniu się do wyjścia, przy poruszaniu się jak i pomocy przy przejazdach. Udając się na każde badania i wizyty, powódka zmuszona była korzystać z usług (...), albowiem syn nie posiada prawa jazdy, a mąż powódki po odbytej jesienią 2016 r. operacji wszczepienia endoprotezy biodrowej i kolanowej jest inwalidą II-grupy i nie może prowadzić samochodu. Od stycznia 2017 r. prowadzenie sklepu zmuszony był przejąć syn powódki z uwagi na konieczność zachowania jego funkcjonowania i umówione terminy z klientami gabinetu pielęgnacyjnego dla zwierząt, który funkcjonuje na zapleczu sklepu. Podkreślić należy, że chcąc uniknąć zamknięcia sklepu, który ma stałych klientów, z uwagi na niemożność prowadzenia samochodu przez powódkę od stycznia 2017 r., zaopatrzenie sklepu wykonywane było siłami zewnętrznymi, co niejednokrotnie zaburzało pracę sklepu (np. towar inny niż zamówiony, niewłaściwej, niewłaściwej jakości) i zmniejszało jego obroty. Do grudnia 2016 r., zaopatrzeniem zajmowała się sama powódka, będąc osobą mobilną i zmotoryzowaną. Ponadto z uwagi na prawie całkowite ograniczenie poruszania się, od stycznia 2017 r. powódka zmuszona była powierzyć prowadzenie sklepu synowi, który w tak nagłej sytuacji, nie był osobą przygotowana do samodzielnego zarządzania i prowadzenia tego rodzaju działalności. Nadto na bliżej nieokreślony czas zostały oddalone już daleko zaawansowane plany związane z rozszerzeniem działalności poprzez otwarcie drugiego sklepu. Ponadto zaplecze sklepu jest wykorzystywane jako gabinet pielęgnacji zwierząt. Pomieszczenie to jest użyczane osobie trzeciej, która świadczy w nim usługi gromerskie. Jedyne dojście do tego pomieszczenia jest przez sklep. Co za tym idzie, zamkniecie sklepu byłoby równoważne z zamknięciem gabinetu i pozbawieniem zarobków osoby tam pracującej, a po stronie powódki dodatkową strata finansową albowiem wszelkie kosmetyki do wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych w tym gabinecie kupowane są właśnie w sklepie powódki. Najbardziej dokuczliwa sprawę jest jednak poczucie nagłego zerwania z dotychczasowym normalnym trybem funkcjonowania, w tym w szczególności poczucie braku przydatności oraz możliwości realizowania się nadal jako osoba czynna zawodowo. Do chwili wypadku powódka nie tylko prowadziła dom, ale także wspomagała męża, który po przebytej jesienią 2016 r., operacji endoprotezy biodra i kolana, nie jest osobą w pełni sprawną. Konieczność zdania się na pomoc osoby trzeciej nawet w zwykłych codziennych czynnościach, przy dotychczasowej pełnej samodzielności i mobilności, a także nakładające się na złe samopoczucie psychiczne dolegliwości bólowe skutkują u powódki generalnym poczuciem bezradności i krzywdy. To poczucie krzywdy dodatkowo pogłębia niepewność co do dalszego przebiegu leczenia oraz mogących wystąpić w przyszłości ewentualnych skutków urazu. W chwili obecnej, pomimo zrośnięcia się złamanych kręgów kręgosłupa, powódka nadal pozostaje pod opieka lekarską, ale już ortopedy i to z uwagi na ciągle odczuwane bóle kręgosłupa o różnym stopniu nasilenia.

W odpowiedzi na pozew datowanej na dzień 26 stycznia 2018 r., pozwany, działając z profesjonalnym pełnomocnikiem (radcą prawnym) wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Uzasadniając swoje stanowisko strona pozwana podniosła, że powódka nie wykazała zawinionego i bezprawnego działania lub zaniechania sprawcy oraz normalny związek przyczynowy pomiędzy tym działaniem lub zaniechaniem a powstałą szkodą. Zdaniem pozwanego w palmiarni nie ma żadnych alejek asfaltowych czy wyłożonych kostka brukową, gdyż całe wnętrze palmiarni, w tym również wytyczona część spacerowa dostosowane zostało do naturalnych warunków roślin i zwierząt znajdujących się w palmiarni. Niemniej jednak wszystkie ścieżki udostępnione zwiedzającym, w tym również ścieżka na której doszło do upadku są regularnie i odpowiednio konserwowane, m. in. poprzez usunięcie ewentualnych zagłębień w terenie. Dzięki temu nie ma możliwości, aby powstały jakiekolwiek leje, dziury czy wyrwy, o których wspomina powódka. Również w czasie i miejscu zdarzenia nie było żadnych niebezpieczeństw w postaci nieoznaczonych dziur czy wyrw, co także potwierdza ubezpieczyciel (...) w decyzji z dnia 25 kwietnia 2017 r. o odmowie przyznania odszkodowania. Z powyższego zdaniem pozwanego jednoznacznie wynika, że powódka niesłusznie obarcza winą pozwanego, bowiem niemożliwym jest aby powódka doznała uszkodzenia ciała z przyczyn przez nią wskazanych. Dodatkowo zaznaczyć należy, że cała trasa przeznaczona do zwiedzania została zaprojektowana i wykonana z uwzględnieniem obowiązujących przepisów w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa zwiedzającym. O zachowaniu zasad przez palmiarnię świadczy fakt, ze na drzwiach holu wejściowego, jak również przy każdym wejściu do pawilonów umieszczone zostały tabliczki z czytelna informacją o treści „UWAGA Powierzchnia alejek w pawilonach może być nierówna. Prosimy o zachowanie ostrożności”. Również w pawilonie 6 w którym doszło do tego zdarzenia widnieje tabliczka przestrzegająca przed ewentualnymi nierównościami. W toku zwiedzania palmiarni, z powyższą informacja można się zapoznać przy holu wejściowym, następnie podążając zgodnie z zalecanym kierunkiem zwiedzania aż do miejsca zdarzenia, a więc prawa stroną pawilonów I, V, VI, wokół pawilony VII, prawa strona pawilonu VIII, wokół pawilonu IX oraz lewą stroną pawilonów VIII i VI. Informacja ta jest widoczna dla zwiedzających za każdym razem przy wejściach do poszczególnych pawilonów. Zgodnie zatem z powyżej wskazana trasa i rozmieszczeniem owych ostrzeżeń, powódka zanim uległa wypadkowi, miała możliwość zapoznania się z nimi co najmniej 5 razy. Zdaniem pozwanego w czasie i miejscu upadku powódki, nie było żadnego z pracowników pozwanej, dlatego nie jest prawdą, że w pobliżu miejsca zdarzenia znajdowało się dwóch pracowników palmiarni, którzy wykonywali prace ogrodniczo-porządkowe i jakoby celowo nie zareagowali na zaistniałe zdarzenie. Od 1992 r., kiedy zakończono prace budowlane i powstała N. Palmiarnia i odwiedziło ja blisko 4 miliony osób i na przestrzeni tylu lat nie miało miejsca żadne zdarzenie z udziałem osoby zwiedzającej, spowodowane wina pozwanej.

Sąd Rejonowy ustalił, następujący stan faktyczny:

W dniu 30 grudnia 2016 r. powódka J. K., będąc na terenie Palmiarni (...) ulegał wypadkowi. W trakcie przechodzenia wyznaczoną dla zwiedzających trasą, powódka potknęła się o dziurę w podłożu, w wyniku czego doprowadziło do upadku i powstania urazu nogi, której towarzyszył silny ból. Po zdarzeniu powódka nie mogła się podnieść samodzielnie. Alejka na której doszło do zdarzenia była wyłożona ziemią. W dniu zdarzenia nie było tablic ostrzegawczych informujących o znajdujących się na powierzchni nierównościach. Znajdująca się w pobliżu animatorka J. O. podeszła do powódki po upadku i po zorientowaniu się co się co wydarzyło, pomogła jej wstać i zadzwoniła po karetkę pogotowia. Inni pracownicy Palmiarni nie zainteresowali się upadkiem powódki. w tym samym miejscu kilka osób potknęło się wcześniej.

Po przyjeździe karetki pracownicy pogotowia początkowo chcieli zaprowadzić powódkę do karetki, jednak okazało się, że nie była w stanie iść o własnych siłach z uwagi na odczuwany ból lewej nogi. W związku z tym przeniesiono ją do karetki na noszach, po czym przewieziono ją do Szpitala (...). Ś. UM im. K. M. w P., gdzie początkowo rozpoznano u niej stłuczenie biodra, a po bardziej kompleksowych badaniach stwierdzono uszkodzenia kręgosłupa.

Po wystąpieniu zdarzenia pracownik Palmiarni P. Z. (1), sporządził notatkę służbową w treści której opisał przebieg zdarzenia i poinformował o zdarzeniu kierownika Palmiarni.

Dowód: - zeznania powódki J. K. – k. 65-67

- zeznania świadka E. B. – k. 79-80

- kopia notatki służbowej z dnia 4 kwietnia 2017 r. – k. 57

- zeznania świadka P. Z. (2) – k. 80-82

- zeznania świadka M. L. – k. 82-84

- zeznania świadka J. O. – k.

W dniu 1 lutego 2017 r. wykonano u powódki badanie TK odcinka lędźwiowego kręgosłupa, w którym stwierdzono lordozę lędźwiową zniesioną, z prawidłowym ustawieniem kości krzyżowej. Nadto rozpoznano guzki S.. Reszta uwidocznionych struktur kostnych pozostała bez zmian ogniskowych. Stwierdzono stan po złamaniu trzonu (...) i L1, które mają obniżone, zagłębione górne płytki graniczne, z podchrzęstną ich sklerotyzacją, bez cech stenozy kanału kręgowego. Wysokość pozostałych kanałów kręgowych jest prawidłowa. Na przednich i bocznych krawędziach stwierdzono zaostrzenia i zmiany osteofityczne. Rozpoznano zwężenie krążka L4-L5, a w krążku zaobserwowano zmiany degeneracyjne w postaci fenomenu próżniowego. Zmiany zwyrodnieniowe zaobserwowano również w stawach międzykręgowych. Na poziomie (...)-L1 niewielka przepuklina pośrodkowa krążka w kierunku kanału kręgowego. Na poziomie L3-L4 rozpoznano przepuklinę pośrodkowo-obustronną krążka w kierunku kanału kręgowego i zachyłków bocznych. Na poziomie L4-L5 zaobserwowano znaczne zwężenie otworów międzykręgowych jako miejsce ucisku korzeni rdzeniowych. Na poziomie L5-S1 przepuklina pośrodkowa krążka międzykręgowego w kierunku kanału kręgowego. W konsekwencji stwierdzono i u powódki: cechy dyskopatii oraz stan po złamaniu trzonu (...),L1.

Dowód: - opis badania TK odcinaka lędźwiowego kręgosłupa z dnia 1 lutego 2017 r. – k. 12

Od dnia 3 stycznia 2017 r. powódka pozostawała pod stałą opieką poradni chirurgicznej dr K., w której leczenie trwało do 6 czerwca 2017 r.

Dowód: - karty chirurgiczne z leczenia w (...) sp. z o.o. – k. 13-17

Powódka po wypadku przez pół roku stosowała gorset ortopedyczny i poruszała się o kulach. W tym czasie miała bardzo duże trudności z wykonywaniem czynności życia codziennego, w tym czynności związane z higieną osobistą.. W tym czasie prowadzeniem działalności gospodarczej powódki zajął się jej syn, który nie podołał obowiązkom związanym z wykonywaniem tej działalności i sklep w 2018 r. został zlikwidowany. Do dnia dzisiejszego zmaga się z dolegliwościami bólowymi oraz ma problem z utrzymaniem równowagi

Dowód: - dokumentacja medyczna z (...) – k. 348-356

- zeznania powódki J. K. – k. 65-67

Pismem z dnia 9 marca 2017 r., pełnomocnik powódki wezwała pozwaną do zapłaty kwoty dochodzonej pozwem w terminie 14 dni licząc od doręczenia wezwania na wskazany w treści pisma numer rachunku bankowego, pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego. Przesyłka została nadana w Urzędzie Pocztowym w dniu 29 marca 2017 r.

Dowód: - kopia wezwania do zapłaty z dnia 9 marca 2017 r. wraz z kopią potwierdzenia nadania przesyłki poleconej – k. 19-21

Powódka w momencie wypadku doznała urazu biodra lewego i kręgosłupa lędźwiowego na skutek upadku. Obecnie w badaniu ortopedycznym stwierdza się zespół bólowy korzeniowy kręgosłupa lędźwiowego bez zaburzeń wydolności chodu. Dodatkowo występuje objawowa chondropatia stawu kolanowego z lewą niestabilnością, które nie pozostają w związku z wypadkiem z dnia 30 grudnia 2016 r.

W wyniku wypadku z dnia 30 grudnia 2016 r., powódka doznała stłuczenia biodra lewego oraz złamania blaszek granicznych górnych trzonów kręgów (...) i L1. Obrażenia te skutkowały dość znacznymi dolegliwościami bólowymi, czasowym, istotnym ograniczeniem sprawności fizycznej oraz niewydolnością chodu. Powódka wymagała z powodu wykonywania badań obrazowych, czasowego unieuchomienia kręgosłupa piersiowo-lędźwiowego oraz prowadzenia leczenia zachowawczego, farmakologicznego oraz fizykoterapeutycznego. Po zastosowanej terapii uzyskano poprawę stanu zdrowia. Stłuczenie biodra lewego wygoiło się bez istotnych następstw. Złamanie blaszek górnych trzonów kręgów (...) i L1 skutkuje przewlekłym zespołem bólowym kręgosłupa o zmiennym natężeniu.

Przebyte złamanie blaszek granicznych kręgów (...) i L1 spowodowało nie tylko dolegliwości bólowe ze strony kręgosłupa piersiowo-lędźwiowego , ale ograniczyło też jego ruchomość. Przez to wszystko powódka w powoli stopniowo zmniejszającym się zakresie miała ograniczoną zdolność do swobodnego wykonywania czynności samoobsługowych, do wykonywania prawy, zwłaszcza fizycznej związanej z dźwiganiem, noszeniem i podnoszeniem cięższych przedmiotów, do wykonywania czynności jednostajnych w pozycjach wymuszonych itp. Obecnie zdolność do wykonywania wyżej wskazanych czynności jest również upośledzona, ale w znacznie mniejszym zakresie niż przez pierwsze 9 miesięcy od zdarzenia. Nadal jednak istnieją przeciwskazania do prac związanych z dźwiganiem, noszeniem i podnoszeniem cięższych przedmiotów oraz innych średnio-ciężkich i ciężkich prac fizycznych.

W wyniku wypadku i doznanego urazu doszło w organizmie powódki do nieodwracalnych zmian za jakie należy uznać nierówności i zniekształcenie płytek granicznych górnych trzonów kręgów (...) i L11 bez wpuklania się do kanału kręgowego.

Powódka będzie odczuwała negatywne następstwa doznanego urazu w postaci zespołu bólowego kręgosłupa zapewne do końca życia. Należy jednak zauważyć, zespół bólowy kręgosłupa zgodnie z charakterystyka istniejących w nim zmian pourazowych, nakładających się na zmiany dyskopatyczno-zwyrodnieniowe będzie miał zmienne natężenie i przebiegał z okresami remisji i nasilenia objawów. W okresie zaostrzenia objawów powódka będzie wymagała prowadzenia leczenia zachowawczego farmakologicznego i/lub leczenia fizjoterapeutycznego.

W związku z doznanymi urazami powódka będzie wymagała w czasie zaostrzeń dolegliwości ze strony kręgosłupa piersiowo-lędźwiowego leczenia zachowawczego farmakologicznego i fizykoterapeutycznego, które można prowadzić w ramach świadczonych usług przez NFZ. Przebyte złamanie blaszek granicznych trzonów kręgów (...) i L1, powstałe po upadku w dniu 30 grudnia 2016 r. skutkujące przetrwałym, przewlekłym zespołem bólowym pogranicza kręgosłupa piersiowo-lędźwiowego powoduje trwały uszczerbek na zdrowiu powódki. Zgodnie z tabelą trwałego uszczerbku na zdrowiu, za przebyte złamanie blaszek granicznych górnych trzonów kręgów (...) i L1, skutkujące przetrwałym zespołem bólowym pogranicza kręgosłupa piersiowo-lędźwiowego z upośledzeniem ruchomości i gibkości według punktu 91B (uszkodzeni kręgosłupa w odcinku piersiowym i lędźwiowym ( (...)-L5): b) złamanie blaszki granicznej lub kompresja trzonu kręgu do 25% wysokości kręgu, inne złamanie kręgu powodujące zniekształcenie średniego stopnia, stan po usunięciu jądra miażdżystego – w zależności od stopnia zaburzenia ruchomości.

Zgodnie z definicja trwały uszczerbek na zdrowiu lub długotrwały uszczerbek na zdrowiu orzeka się po zakończeniu leczenia: 1) za długotrwały uszczerbek na zdrowiu uważa się takie naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie czynności organizmu na okres przekraczający 6 miesięcy, mogące ulec poprawie. 2) za stały uszczerbek na zdrowiu uważa się takie naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie czynności organizmu nierokujące poprawy

Dowód: - pisemna opinia biegłego z dziedziny ortopedii i traumatologii lek. med. B. M. z dnia 31 maja 2023 r. – 398-400v

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o przedłożone przez strony dokumenty zawarte w aktach niniejszej sprawy i aktach szkody na płycie CD, a także w oparciu o zeznania powódki J. K., zeznań świadków: E. B., P. Z. (1), M. L., S. W., L. D., M. W. (1), M. G. (1), I. S., W. K. oraz Z. A., J. O., J. S., P. C., M. W. (2), W. L., S. G. oraz pisemnej i ustnej opinii biegłej dziedziny ortopedii i traumatologii lek. med. B. M..

Sąd dał wiarę wszystkim zgromadzonym w sprawie dokumentom, albowiem żadna ze stron ich nie kwestionowała, a i Sąd nie znalazł podstaw do tego, by czynić to z urzędu.

Za wiarygodne Sąd uznał zeznania powódki J. K., złożone na rozprawie jak i w formie pisemnej, albowiem były one spójne i logiczne, a nadto były zgodne z pozostałymi dowodami. Powódka w sposób wiarygodny opisała przebieg samego zdarzenia w dniu 21 stycznia 2015 r. oraz jak wyglądał jej powrót do zdrowia oraz jakie skutki wypadku odczuwa do dnia dzisiejszego. Jej zeznania pokrywały się z treścią zeznań świadka P. A.. W konsekwencji Sąd w pełni dał wiarę również jego zeznaniom, albowiem korespondowały z zeznaniami powódki oraz pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w toku niniejszego procesu.

Zeznania świadka E. B., Sąd uznał za wiarygodne i spójne. Świadek mimo że osobiście nie widziała zdarzenia w sposób dość szczegółowy opisała okoliczności wypadku oraz zdarzenia które miały miejsce po jego zajściu, których przebieg zrelacjonowała jej widząca upadek powódki animatorka. Z tych samych względów Sąd uznał za wiarygodne zeznania świadków M. L. oraz P. Z. (1).

Zeznania świadka S. W. okazały się wiarygodne, niemniej jednak tylko w nieznacznym zakresie posłużyły Sądowi do ustalenia okoliczności faktycznych niniejszej sprawy. Świadek zeznał, że o zdarzeniu z dnia 30 grudnia 2016 r. dowiedział się dopiero w późniejszym okresie, a w dniu zdarzenia nie pamiętał czy widział na terenie Palmiarni karetki pogotowia. Nie potrafił powiedzieć czy tabliczki ostrzegawcze znajdowały się w miejscu zdarzenia i kiedy zostały tam powieszone.

Zeznania świadka L. D. również były wiarygodne, niemniej również on zeznał że do zdarzenia doszło w Pawilonie 6, jednak nie widział przebiegu zdarzenia i o jego zaistnieniu dowiedział się od kierownika P. Z. (1).

Zeznania świadka I. S. również były wiarygodne, ale mało przydatne do ustalenia okoliczności faktycznych. Świadek zeznała iż również dowiedziała się o zdarzeniu od innego pracownika. Nie pamiętała kiedy do zdarzenia doszło. Zeznała ze pracowała wówczas w Pawilonie 8, który połączony jest z Pawilonem 6. W dniu zdarzenia słyszała tylko jakieś zamieszanie w Pawilonie 6, jednak nie zainteresowała się tym.

Zeznania świadka M. G. (2), również mimo iż wiarygodne również okazały się w niewielkim zakresie przydatne do ustalenia okoliczności faktycznych niniejszej sprawy. Świadek również nie widziała zdarzenia i dowiedziała się o nim dopiero w trakcie niniejszego postępowania, kiedy inni pracownicy Palmiarni wzywani zostali na terminy rozpraw celem ich przesłuchania. Świadek co prawda zeznała, że tabliczki ostrzegawcze w miejscu zdarzenia były umieszczone, niemniej jednak nie zawsze tam się znajdowały, a świadek nie potrafiła powiedzieć kiedy je tam zawieszono.

Zeznana świadka Z. A. również należało uznać za wiarygodne i mało przydatne, z uwagi na fakt, że ten świadek również nie widział zdarzenia do którego doszło w dniu 30 grudnia 2016 r., jak również potwierdził, że w Palmiarni znajdują się tabliczki ostrzegawcze, niemniej jednak nie potrafił wskazać w jakiej dacie zostały powieszone.

Również zeznania świadka Z. A. były wiarygodne, jednak świadek również nie widział przebiegu zdarzenia ani karetki pogotowia po zaistniałym wypadku.

Zeznania świadka W. K. były wiarygodne, jednak również on nie widział przebiegu zdarzenia, o wypadku dowiedział się od współpracowników w toku postępowania, zeznał że tabliczki ostrzegawcze zostały rozwieszone na terenie Palmiarni, jednak również on nie potrafił podać w jakiej dacie to nastąpiło.

Zeznania świadka M. W. (3) okazały się wiarygodne, przy czym on również nie widział przebiegu zdarzenia, o wypadku dowiedział się od współpracowników w toku postępowania, zeznał że tabliczki ostrzegawcze zostały rozwieszone na terenie Palmiarni, jednak również on nie potrafił podać w jakiej dacie to nastąpiło.

Zeznania świadka J. O. Sąd uznał za wiarygodne, spójne i logiczne oraz pokrywały się z materiałem dowodowym zgromadzonym w toku niniejszego postępowania. Świadek szczegółowo opisała moment wypadku powódki, podeszła do poszkodowanej i pomogła jej się podnieść, a po uzyskaniu informacji od powódki o odczuwanych przez nią dolegliwościach, zadzwoniła po karetkę pogotowia. Świadek zeznała również że w chwili zdarzenia, na terenie Palmiarni nie było tabliczek ostrzegawczych o znajdujących się w alejach turystycznych nierównościach. również z jej zeznań wynika, ze nie tylko powódka w tym samym, miejscu upadła, że wcześniej kilka innych osób się potknęło, w tym świadek .

Zeznania świadka J. S. również były wiarygodne ale mało przydatne do ustalenia okoliczności faktycznych niniejszej sprawy. Świadek zeznał, ze w dniu zdarzenia nie było go w pracy. O wypadku powódki dowiedział się po zdarzeniu od któregoś z przełożonych. Świadek również zeznał, iż tablice ostrzegające o znajdujących się w alejkach nierównościach są rozwieszone na terenie Palmiarni, niemniej jednak również nie był w stanie wskazać kiedy zostały one wywieszone i czy znajdowały się w widocznych miejscach w dniu wypadku powódki.

Zeznania świadka S. G. okazały się nieprzydatne dla ustalenia okoliczności faktycznych niniejszej sprawy. Świadek zeznała jedynie że słyszał o zdarzeniu od współpracowników, ale w dniu wypadku nie było jej w pracy.

Również świadkowie M. W. (2) i W. L. nie widzieli przebiegu zdarzenia i nie byli w stanie udzielić odpowiedzi czy w alejkach Palmiarni w dniu zdarzenia znajdowały się tabliczki ostrzegawcze, wobec czego również ich zeznania nie były przydatne do ustalenia okoliczności faktycznych niniejszej sprawy.

Opinia sporządzona przez biegłą sądową z dziedziny ortopedii lek. med. B. M. stanowi kompletną odpowiedź na przedstawioną przez Sąd tezę dowodową. Nie zawiera luk i błędów logicznych. Tok rozumowania został przez biegłą szczegółowo przedstawiony w sposób jasny i spójny. Wnioski zostały należycie uzasadnione, a treść wskazuje jak przebiegał proces leczenia powódki, jak wysoki był jej uszczerbek na zdrowiu oraz jakie są dalsze rokowania co do jej stanu zdrowia.

Do treści pisemnej opinii odniosła się strona pozwana w piśmie z dnia 16 listopada 2023 r. oświadczając, iż kwestionuje w całości ta opinię z uwagi na fakt, że wywiad przeprowadzony przez biegłą wskazuje, że powódka jest osobą w podeszłym wieku, która ze względu na tę okoliczność posiada naturalne ograniczenia w zakresie sprawności ruchowej. Punktem wyjścia dla oceny rzeczywistego stanu zdrowia powódki musi być szczegółowa analiza historii choroby powódki, adekwatnych dla osób w jej wieku przypadłości zdrowotnych, jak również obciążeń i wysiłku z jakim wiązało się wykonywanie przez nią pracy zawodowej na przestrzeni lat. Nie można bowiem poprzestać na swobodnym stwierdzeni, że doznane obrażenia powodują znaczne dolegliwości bólowe i z tej przyczyny powódka będzie odczuwała negatywne następstwa wypadku zapewne do końca życia. Faktem notoryjnym jest to, ze osoba powyżej 70 roku życia, nie może posiadać pełnej sprawności ruchowej, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że powódka wykonywała przez wiele lat pracę która wymagała od niej dźwigania znacznych ciężarów, co wprost wynika z przeprowadzonego przez biegłego wywiadu. W związku z czym biegła powinna w opinii uzupełniającej udzielić odpowiedzi na następujące pytania:

1)  Czy stan zdrowia powódki wynikający z jej podeszłego wieku wywiera bezpośredni wpływ na ocenę stwierdzonych dolegliwości?

2)  Czy ograniczona zdolność do swobodnego wykonywania czynności samoobsługowych jest zjawiskiem typowym dla osób w wieku powódki?

3)  W czym przejawia się bezpośredni związek pomiędzy zdarzeniem wypadkowym a dolegliwościami stwierdzonymi u powódki?

4)  Na jakiej podstawie biegły uznaje, że zmiany w organizmie powódki powstałe w wyniku upadku mają charakter nieodwracalny?

5)  Czym biegły uzasadnia twierdzenie jakoby powódka miała odczuwać powstałe dolegliwości do końca życia?

Na rozprawie w dniu 17 stycznia 2024 r., biegła lek. med. B. M. uzupełniła swoją dotychczasową opinię wskazując, że nie podziela oceny, że wiek ma bezpośrednie przełożenie na doznane w trakcie wypadku urazy. U powódki na skutek wypadku doszło do rozmaitych uszkodzeń, które skutkowały dolegliwościami bólowymi. To czy występowały dolegliwości bólowe wcześniej jest dyskusyjne. Ale ten zespół bólowy miał ścisły związek z wypadkiem. Ograniczenie swobodnego wykonywania czynności wynikało z wypadku, z noszenia gorsetu i potem na skutek gojenia zespół bólowy stopniowo ustępował. Powódka wróciła do normalnego funkcjonowania i powódka wróciła do normalnego funkcjonowania. W tym zdarzeniu doszło do złamania blaszek granicznych (...). To złamanie przewlekły zespół bólowy. Nie doszło do uszkodzenia korzeni nerwowych czy stożka rdzeniowego, w związku z czym złamanie nie skończyło się głębszymi powikłaniami. Podczas zdarzenia doszło do złamani a kręgu (...) czyli ściślej do uszkodzenia blaszki granicznej oraz L1, które też jest uszkodzeniem blaszki granicznej. Są to zmiany nieodwracalne. Dolegliwości wynikające z wypadku powódka odczuwa nadal, ale w mniejszym natężeniu niż poprzednio. Jest to wynikiem zmiany struktury kręgów, która wynika z przebytego wypadku. Uszkodzenie struktur anatomicznych może spowodować dolegliwości bólowe wynikające ze zmiany pogody. Na skutek wypadku wykształciły się pourazowe zmiany. To siłą rzeczy powoduje również dolegliwości bólowe. Staw biodrowy i operacja która miała miejsce w 1986 r. dotyczyły zupełnie innego rejonu kręgosłupa. Operacja ta była skuteczna i wyeliminowała dolegliwości bólowe powódki w zasadzie całkowicie. Cały czas u powódki może występować przewlekły zespół bólowy, który będzie się nasilał przy codziennych czynnościach. Gorset który powódka stosowała jest oczywiście utrudnieniem, ponieważ każde unieruchomienie jest dyskomfortem, ale ma sprzyjać jak najlepszym wynikom leczenia.

Dowód: - ustna opinia uzupełniająca lek. med. B. M. z dnia 17 stycznia 2024 r. – k. 431

W konsekwencji Sąd przyznał powyższym opiniom, przymiot pełnej wiarygodności, nie znajdując podstaw do podważania ich wartości dowodowej i do konieczności dopuszczenia dowodu z opinii innych biegłych. Z uwagi więc na to, że opinie obu biegłych były kategoryczne i przekonywujące, a okoliczności, na które zostały sporządzone należało uznać za wyjaśnione, a tym samym nie powstał obowiązek dopuszczania dowodu z dalszych opinii biegłych (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1974 r., II CR 638/74, OSP 1975/5/108).

Sąd Rejonowy zważył, co następuje:

Powództwo zasługiwało w przeważającej części na uwzględnienie.

W niniejszym procesie powódka domagała się zasądzenia kwoty 25.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 9 marca 2017 r. Swoje roszczenie wywodziła z faktu, iż w dniu 30 grudnia 2016 r. będąc na terenie Palmiarni (...) ulegał wypadkowi, w ten sposób, że w trakcie przechodzenia wyznaczoną dla zwiedzających trasą, powódka weszła lewą nogą w znajdującą się w alejce wyrwę, co doprowadziło do zaklinowania się w tym zagłębieniu lewej nogi, w wyniku czego doprowadziło do upadku i powstania urazu nogi, której towarzyszył silny ból.

Zdaniem Sądu analiza zgormadzonego materiału dowodowego jednoznacznie wskazuje na to, ze powódka w trakcie swego pobytu w Palmiarni (...) doznała upadku na skutek istniejących nierówności podłoża. Oczywistym jest, że w takim miejscu jak palmiarnia podłoże, po którym poruszają się zwiedzający nie musi być idealnie równe, a zwłaszcza wyłożone materiałami takim jak asfalt czy beton bądź kostka brukowa. Warunki podłoża muszą być dostosowane do charakteru miejsca, w którym prezentowane są egzotyczne rośliny. Nie zwalnia to jednak pozwanego z obowiązku utrzymania tego podłoża w należytym stanie. Zdaniem Sądu miejsce, w którym doszło do upadku powódki, nie było utrzymane w sposób należyty. Wynika to przede wszystkim z zeznań J. O., która zeznała, że poza powódka kilka osób się potknęło w tym świadek. Skoro w danym miejscu potknęło się kilka osób, to oznacza, że dziura będąca w tym miejscu musiała być większa aniżeli inne nierówności będące w palmiarni. Zadaniem pozwanego było właściwe utrzymanie powierzchni ścieżek, tak, aby każdy ze zwiedzających mógł poruszać się po nich bezpiecznie. Nie można zatem zgodzić się z twierdzeniami pozwanego, że do upadku powódki doszło na skutek niezachowania przez nią należytej ostrożności.

Dokonując oceny zasadności zgłoszonego roszczenia tj. zasądzenia od pozwanego na rzecz powódki kwoty 25.000 zł tytułem zadośćuczynienia, wskazać należy, że zgodnie z art. 445 § 1 k.c. w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Z kolei art. 444 k.c. stanowi: w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. (§ 1) Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty (§ 2). Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa (§ 3).

Jak wynika z cytowanego art. 445 § 1 k.c. zadośćuczynienie polega na przyznaniu poszkodowanemu odpowiedniej sumy pieniężnej za doznaną krzywdę. Ze względu na niewymierność krzywdy, określenie w konkretnym przypadku odpowiedniej sumy pozostawione zostało sądowi. Zakres swobody sądu jest tu więc niewątpliwie większy niż przy ustalaniu naprawienia szkody majątkowej. Odpowiednia suma w rozumieniu omawianego przepisu nie oznacza jednak sumy dowolnej, określonej wyłącznie według uznania sądu, a jej prawidłowe ustalenie wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności, mogących mieć w danym przypadku znaczenie. Zarówno okoliczności wpływające na wysokość zadośćuczynienia, jak i kryteria ich oceny powinny być rozważane indywidualnie w związku z konkretną osobą pokrzywdzonego. Przy czym podkreślić należy, że zadośćuczynienie przewidziane w art. 445 § 1 k.c. ma charakter kompensacyjny; stanowi sposób naprawienia krzywdy w postaci doznanych cierpień fizycznych i psychicznych. Powinno ono uwzględniać nie tylko krzywdę istniejącą w chwili orzekania, ale również taką, którą poszkodowany będzie w przyszłości na pewno odczuwać oraz krzywdę dającą się z dużym stopniem prawdopodobieństwa przewidzieć. Zasadniczą przesłanką przy określaniu jego wysokości jest stopień natężenia krzywdy, tj. cierpień fizycznych i ujemnych doznań psychicznych (uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., III CZP 37/73, OSNCP 1974, nr 9, poz. 145). Z jednej strony zadośćuczynienie musi przedstawiać wartość ekonomicznie odczuwalną, z drugiej zaś powinno być utrzymane w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej. Pogląd, że zadośćuczynienie powinno być umiarkowane, zapoczątkowany wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1965, I PR 203/65, (OSPiKA 1966, nr 4, poz. 92), podtrzymywany w późniejszym orzecznictwie, zachował aktualność również w obecnych warunkach społeczno-ekonomicznych. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00 (nie publ.) zasada umiarkowanej wysokości zadośćuczynienia trafnie łączy wysokość zadośćuczynienia z wysokością stopy życiowej społeczeństwa, gdyż zarówno ocena, czy jest ono realne, jak i czy nie jest nadmierne, pozostawać musi w związku z poziomem życia. Jednak, co podkreśla się w judykaturze w ostatnim okresie (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00 i z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40), ma ona uzupełniający charakter w stosunku do kwestii zasadniczej, jaką jest rozmiar szkody niemajątkowej. Powołanie się na nią przez sąd przy ustalaniu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia (por. wyrok SN z dnia 10 marca 2006 r., IV CSK 80/05, OSN/10/2006).

W wyroku z dnia 10 kwietnia 1974 r. (II CR 123/74, LEX nr 7457), Sąd Najwyższy wyraził zapatrywanie, że "Stopień uszczerbku na zdrowiu nie może być przyjmowany jako jedyna przesłanka ustalenia wysokości zadośćuczynienia z tytułu trwałego inwalidztwa spowodowanego wypadkiem. Nie można przecież pomijać czasokresu leczenia się powoda i odczuwania dolegliwości fizycznych, uczucia krzywdy spowodowanej ułomnością, a w konsekwencji niemożnością korzystania z przyjemności uprawiania sportów, brania udziału w zabawach itp." W wyroku z dnia 27 listopada 1974 r. 9 ( II CR 654/74, LEX nr 7620 ) Sąd Najwyższy dokonał wykładni o treści - " Przy ustaleniu wysokości "odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę" (art. 445 § 1 k.c.) należy brać pod uwagę nie tylko utratę zdolności do pracy, ale także szereg innych dalszych okoliczności, mających znaczenie dla określenia doznanej krzywdy. Pojęcie krzywdy prowadzi m.in. do konieczności uwzględnienia sytuacji życiowej ofiary wypadku przed jego zaistnieniem i po jego zaistnieniu".

Odnosząc powyższe rozważania do niniejszej sprawy wskazać należy, że niewątpliwym jest to, że powódka J. K. w wyniku wypadku, którego doznała w dniu 30 grudnia 2016 r. doznała krzywdy w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. Wyraża się ona w cierpieniach fizycznych, których powódka doznała w wyniku urazów opisanych we wcześniejszej części uzasadnienia, tj. powódka doznała stłuczenia biodra lewego oraz złamania blaszek granicznych górnych trzonów kręgów (...) i L1. Obrażenia te skutkowały dość znacznymi dolegliwościami bólowymi, czasowym, istotnym ograniczeniem sprawności fizycznej oraz niewydolnością chodu. Powódka wymagała z powodu wykonywania badań obrazowych, czasowego unieruchomienia kręgosłupa piersiowo-lędźwiowego oraz prowadzenia leczenia zachowawczego, farmakologicznego oraz fizykoterapeutycznego.

Okoliczność, że powódka doznała takich cierpień wynika nie tylko z treści jej zeznań oraz przesłuchanych w toku postępowania świadków, ale przede wszystkim z opinii biegłej z dziedziny ortopedii lek. med. B. M., z której wynika, że przebyte złamanie blaszek granicznych kręgów (...) i L1 spowodowało nie tylko dolegliwości bólowe ze strony kręgosłupa piersiowo-lędźwiowego, ale ograniczyło też jego ruchomość. Przez to wszystko powódka w powoli stopniowo zmniejszającym się zakresie miała ograniczoną zdolność do swobodnego wykonywania czynności samoobsługowych, do wykonywania prawy, zwłaszcza fizycznej związanej z dźwiganiem, noszeniem i podnoszeniem cięższych przedmiotów, do wykonywania czynności jednostajnych w pozycjach wymuszonych itp. Obecnie zdolność do wykonywania wyżej wskazanych czynności jest również upośledzona, ale w znacznie mniejszym zakresie niż przez pierwsze 9 miesięcy od zdarzenia. Nadal jednak istnieją przeciwskazania do prac związanych z dźwiganiem, noszeniem i podnoszeniem cięższych przedmiotów oraz innych średnio-ciężkich i ciężkich prac fizycznych. Jak ustalono również, powódka będzie odczuwała negatywne następstwa doznanego urazu w postaci zespołu bólowego kręgosłupa zapewne do końca życia. Należy jednak zauważyć, zespół bólowy kręgosłupa zgodnie z charakterystyka istniejących w nim zmian pourazowych, nakładających się na zmiany dyskopatyczno-zwyrodnieniowe będzie miał zmienne natężenie i przebiegał z okresami remisji i nasilenia objawów. W okresie zaostrzenia objawów powódka będzie wymagała prowadzenia leczenia zachowawczego farmakologicznego i/lub leczenia fizjoterapeutycznego.

Przechodząc do rozważań prawnych nad ustalonym wyżej stanem faktycznym wskazać należy, iż jego analiza musi odbywać się z punktu widzenia przepisów art. 445 §1 k.c. , 448 k.c.

Przepis art. 445 nie rozstrzyga samodzielnie o przesłankach odpowiedzialności, od których zależy podniesienie roszczeń z tytułu zadośćuczynienia pieniężnego, a zatem konieczne jest w tym zakresie odwołanie się do ogólnych podstaw odpowiedzialności ex delicto. Przy tego typu odpowiedzialności, przesłankami odpowiedzialności są: powstanie szkody, zdarzenie z którym ustawa łączy obowiązek odszkodowawczy oznaczonego podmiotu (czyn niedozwolony a więc bezprawny i zawiniony) oraz związek przyczynowy pomiędzy wskazanym zdarzeniem a szkodą.

W piśmiennictwie zwraca się uwagę, że zadośćuczynienie realizować ma trzy podstawowe funkcje: kompensacyjną, represyjną i prewencyjno-wychowawczą, z akcentem na pierwszą z nich. Kompensacja krzywdy ma odmienny charakter niż kompensacja szkody majątkowej - polega na wynagrodzeniu cierpień, jakich pokrzywdzony doznał w wyniku czynu niedozwolonego, dlatego wysokość zadośćuczynienia jest w pierwszym rzędzie uwarunkowana intensywnością cierpień i czasem ich trwania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2004 r., II CK 531/03, Lex nr 137577). Funkcja represyjna zadośćuczynienia oznacza, że jego wysokość powinna być dla sprawcy szkody adekwatną sankcją do popełnionego czynu i spowodowanej krzywdy. Funkcja prewencyjno-wychowawcza realizowana jest, jeśli wysokość zadośćuczynienia jest proporcjonalna do stopnia potępienia zachowania sprawcy krzywdy w odbiorze społecznym. Najistotniejszym celem zadośćuczynienia jest wynagrodzenie doznanej przez pokrzywdzonego krzywdy (funkcja kompensacyjna - tak Sąd Najwyższy w wyroku z 28 września 2001 r., III CKN 427/00, Lex nr 527766 oraz w wyroku z dnia 22 marca 1978 r., IV CR 79/78, Lex nr 8087). Zadośćuczynienie pieniężne ma umożliwić pokrzywdzonemu uzyskanie satysfakcji (np. w postaci wyższego poziomu życia, wyjazdów, lepszych warunków mieszkaniowych itd.), która wpłynie korzystnie na jego samopoczucie i pozwoli zniwelować poczucie krzywdy wywołanej czynem niedozwolonym. Oceniając krzywdę doznaną przez pokrzywdzonego sąd powinien wziąć pod uwagę dotychczasową krzywdę doznaną przez pokrzywdzonego (intensywność bólu fizycznego lub cierpień psychicznych) oraz możliwość usunięcia następstw zdarzenia krzywdzącego, a także konsekwencje czynu niedozwolonego w życiu osobistym i społecznym np. kalectwo uniemożliwiające realizację zainteresowań (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 czerwca 1999 r., II UKN 681/98, OSNAPiUS 2000, Nr 16, poz. 626). Trwałość następstw jest istotnym czynnikiem przemawiającym za przyznaniem wyższego zadośćuczynienia - por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 27 września 1960 r., I CR 601/59, OSNC 1962, Nr 2, poz. 43 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 sierpnia 1997 r., II CR 266/77, Lex nr 7980, w którym Sąd Najwyższy trafnie zwrócił uwagę, że spowodowanie zupełnego i trwałego inwalidztwa przemawia za przyznaniem szczególnie wysokiego zadośćuczynienia. Jednak sama hipotetyczna możliwość pogorszenia stanu zdrowia w przyszłości nie jest wystarczającym uzasadnieniem podwyższenia wysokości zadośćuczynienia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2000 r., III CKN 582/98, Lex nr 52776).

Ustalenie wysokości zadośćuczynienia nie może nastąpić w sposób mechaniczny, np. przez odwołanie do procentu uszczerbku na zdrowiu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2005 r., I PK 47/05, MoPr 2006, Nr 4, s. 208). Niewątpliwie również w ramach zawartej umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, ubezpieczyciel odpowiada nie tylko za szkodę majątkową, ale również zakresem jego odpowiedzialności należy objąć szkodę niemajątkową.

Zgodnie z art. 362 k.c. jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Przepis ten stanowi podstawę ograniczenia obowiązku naprawienia szkody z uwagi na przyczynienie się poszkodowanego do jej wyrządzenia. Dłużnik nie powinien ponosić ciężaru kompensowania szkody w zakresie, w jakim spowodowanie uszczerbku przypisać można wierzycielowi. Interpretacja art. 362 k.c. rodzi wiele kontrowersji w doktrynie i judykaturze, w szczególności dotyczących zdefiniowania „przyczynienia się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody". Z pewnością przyczynienie się poszkodowanego wpływa na zakres odpowiedzialności ubezpieczonego od odpowiedzialności cywilnej, a w konsekwencji zakładu ubezpieczeń (por. uchwała SN (7) z dnia 9 marca 1974 r., III CZP 75/73, OSNC 1974, nr 7–8, poz. 123 oraz uchwała SN z dnia 26 września 1996 r., III CZP 108/96, z glosą A. Szpunara, OSP 1997, z. 7–8, poz. 141). Dla przykładu w judykaturze słusznie uznano, że osoba, która piła alkohol z kierowcą samochodu, a następnie decyduje się na jazdę samochodem z tymże kierowcą, będącym w stanie po spożyciu napoju alkoholowego, przyczynia się do odniesionej szkody powstałej w wyniku wypadku komunikacyjnego, jeżeli stan nietrzeźwości kierowcy pozostaje w związku z tym wypadkiem (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 24 kwietnia 2013 r., I ACa 1418/12, Lex nr 1321973). Spożycie napoju alkoholowego przed jazdą z takim kierowcą uważać należy za znaczne przyczynienie się do powstania szkody – art. 362 k.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 grudnia 1985 r., IV CR 412/85, OSP 1986, z. 4, poz. 87). Jako przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody uważa się więc każde jego zachowanie pozostające w normalnym związku przyczynowym ze szkodą, za którą ponosi odpowiedzialność inna osoba. Przesłanki oceny, czy i w jakim stopniu uzasadnione jest zmniejszenie obowiązku naprawienia szkody stanowią takie czynniki jak: podstawa odpowiedzialności sprawcy szkody, stopień winy obu stron, wina lub nieprawidłowość zachowania poszkodowanego. Ustalenie przyczynienia się jest warunkiem wstępnym, od którego w ogóle zależy możliwość rozważania zmniejszenia odszkodowania i warunkiem koniecznym, lecz niewystarczającym, gdyż samo przyczynienie nie przesądza zmniejszenia obowiązku szkody, a ponadto - stopień przyczynienia nie jest bezpośrednim wyznacznikiem zakresu tego zmniejszenia. O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy zmniejszyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak - w jakim stopniu należy to uczynić, decyduje sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c. Decyzja o obniżeniu odszkodowania jest uprawnieniem sądu, a rozważenie wszystkich okoliczności in casu, w wyniku oceny konkretnej i zindywidualizowanej - jest jego powinnością. O przyczynieniu się poszkodowanego można mówić wyłącznie w przypadku, gdy jego określone zachowanie pozostaje w normalnym związku przyczynowym ze szkodą. Wystarczającą przesłanką stosowania art. 362 k.c. jest istnienie związku przyczynowego między zachowaniem się poszkodowanego a powstaniem szkody (tak, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 października 1971 r., I CR 465/71, Lex nr 7002), a art. 362 k.c. ma ogólne zastosowanie bez względu na podstawę odpowiedzialności sprawcy, zatem stopień winy i to obu stron - może mieścić się wśród okoliczności jedynie wówczas, gdy sprawca szkody ponosi za nią odpowiedzialność na zasadzie winy. Zmniejszenie obowiązku naprawienia szkody powinno zawsze następować in casu, w wyniku oceny konkretnej i indywidualnej. Podstawę ustalenia kryteriów, które należy uwzględnić przy dokonywaniu obniżenia odszkodowania stanowi zwrot ,,stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron". W orzecznictwie i piśmiennictwie za okoliczności, które należy uwzględnić przy dokonywaniu obniżenia odszkodowania uznano: stopień winy obu stron, stopień przyczynienia się obu stron, wiek poszkodowanego, stopień naruszenia obiektywnych reguł postępowania przez poszkodowanego, ich konfrontacja z zarzutami stawianymi odpowiedzialnemu za szkodę, pobudki, motywy, jakimi kierował się poszkodowany, podejmując działanie nieprawidłowe, ciężar naruszonych przez sprawcę obowiązków i stopień ich naruszenia, szczególne okoliczności danego wypadku, specyficzne cechy osobiste, rozmiar i waga uchybień po stronie poszkodowanego, ocena samej przyczyny wyrządzającej szkodę;, ocena zachowania się poszkodowanego. Zdarzyć się może tak, że obniżenie świadczenia ze względu na przyczynienie się poszkodowanego może w ogóle nie nastąpić.

Sąd nie znalazł powodów, aby uwzględnić ewentualne przyczynienie się powódki do powstania szkody i jej rozmiaru. W toku przeprowadzonego postępowania dowodowego nie ustalono, aby w dniu zdarzenia, w miejscu w którym doszło do wypadku powódki, umiejscowione zostały jakiekolwiek tablice ostrzegawcze, informujące przybywające do (...) Palmiarni osoby o nierównościach mogących skutkować upadkiem. Z treści zeznań przesłuchanych w toku postępowania świadków wynika, że jeżeli tabliczki ostrzegawcze zostały w miejscu zdarzenia lub jego pobliżu umieszczone, to nastąpiło to po dniu 30 grudnia 2016 r.

Ze względu na doznane w przedmiotowym wypadku opisane wyżej obrażenia, powódka przez pierwsze pięć miesięcy od dnia zdarzenia zmuszona była stosować gorset ortopedyczny, który w znacznym stopniu ograniczał jej codzienne poruszanie, a odczuwane dolegliwości bólowe utrudniały wykonywanie codziennych czynności w tym czynności higieny osobistej. Co więcej powódka po wypadku zmuszona była początkowo przekazać prowadzenie sklepu zoologicznego który otworzyła w 1990 r. swojemu synowi. Co jednak istotne, z uwagi na fakt że skutki zdarzenia z dnia 30 grudnia 2016 r. były tak daleko idące, że powódka nigdy nie powróciła do prowadzenia swojej wieloletniej działalności i w 2018 r. sklep zlikwidowano. Odczuwane dolegliwości bólowe uniemożliwiły jej bowiem wykonywanie czynności związanych z prowadzeniem sklepu zoologicznego, takich jak chociażby przenoszenie cięższych przedmiotów na terenie sklepu. Z treści opinii biegłej wynika ponadto, że zmiany zwyrodnieniowe które powstały w wyniku wypadku do którego doszło w dniu 30 grudnia 2016 r. powodują, że odczuwane przez powódkę dolegliwości bólowe i dyskomfort z tym związany, w mniejszym bądź większym natężeniu będą towarzyszyły J. K. już do końca jej życia.

Ponadto wcześniej wskazano, że przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia znaczenia powinno mieć również rodzaj naruszonego przez sprawcę dobra i stopień jego winy. Zdaniem Sądu okolicznością zbliżoną do tych przesłanek winno być również zachowanie się samego pozwanego. Jak wynika z materiału dowodowego, żaden z pracowników Palmiarni nie zainteresował się i nie udzielił powódce pomocy po upadku, a zdarzenie zostało zgłoszone kierownictwu już po zabraniu powódki do szpitala. Co więcej pracownicy pozwanego nie zadbali o należyty stan nawierzchni w miejscu gdzie doszło do upadku, ani nawet nie umieścili jakichkolwiek tabliczek czy znaków ostrzegawczych, informujących o znajdujących się w tym miejscu nierównościach. Z kolei jaka już wyżej sygnalizowano z materiału dowodowego nie wynika, aby powódka w jakikolwiek sposób przyczyniła się do tego wypadku. Reasumując zatem wskazać należy, że na wysokość ustalonego zadośćuczynienia w niniejszej sprawie musi mieć wpływ zarówno zachowanie się powódki, który w żaden sposób nie przyczyniła się do wypadku jak i bierna postawa pracowników (...) Palmiarni, który swoim zaniechaniem doprowadził do upadku powódki z dnia 30 grudnia 2016 r.

W tym miejscu należy zwrócić uwagę na pogląd Zdaniem Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku Sądu najwyższego z dnia 9 lutego 2000 r. (III CKN 582/98 - LEX nr 52776) zgodnie z którym krzywda wynagradzana zadośćuczynieniem pieniężnym, uregulowanym w art. 445 k.c., jest szkodą niemajątkową. Charakter takiej szkody decyduje o jej niewymierności. Niemniej jednak jak słusznie podkreślił Sąd Najwyższy przyznanego poszkodowanemu zadośćuczynienia nie należy zatem traktować na zasadzie ekwiwalentności, którą charakteryzuje wynagrodzenie szkody majątkowej. Odpowiedniość kwoty zadośćuczynienia, o której stanowi art. 445 § 1 k.c., ma służyć złagodzeniu doznanej krzywdy, a jednocześnie nie być źródłem wzbogacenia" Zadośćuczynienie powinno być zarazem środkiem pomocy dla poszkodowanego i pozostawać w odpowiednim stosunku do rozmiarów krzywdy. Kwota zadośćuczynienia nie może być nadmierna, nie może być źródłem wzbogacenia, winna uwzględniać aktualne warunki i przeciętną stopę życiową społeczności, w której przebywa pokrzywdzony (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 4 marca 2014, I ACa 792/13, Lex nr 1437911). Wysokość zadośćuczynienia musi przedstawić jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość, nie może jednak spełniać funkcji źródła dochodu poszkodowanego, a jedynie wynagrodzenie mu doznany ból i cierpienie.

Mając powyższe na względzie, nie można uznać, że zakres krzywdy doznanej przez powoda jest minimalny. Na rozmiar krzywdy, a w konsekwencji wysokość zadośćuczynienia, składają się cierpienia fizyczne i psychiczne, których rodzaj, natężenie i czas trwania należy każdorazowo określić w okolicznościach konkretnej sprawy. Mierzenie krzywdy wyłącznie stopniem uszczerbku na zdrowiu stanowiłoby niedopuszczalne uproszczenie nieznajdujące oparcia w art. 445 § 1 k.c., który w sprawie niniejszej znajduje zastosowanie (por. wyrok SN z 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05).

Wskazać również należy, że choć uszczerbek na zdrowiu, którego doznała powódka został oceniony przez biegłą sądową na poziomie 5 %, to jednak procentowo określony uszczerbek służy tylko jako pomocniczy środek ustalania rozmiaru odpowiedniego zadośćuczynienia. Tym samym w opinii Sądu był on na tyle wysoki, by uzasadniał przyznanie powodowi żądanej sumy w całości. Zatem mając na względzie całokształt dolegliwości i cierpień związanych z upadkiem w dniu 30 grudnia 2016 r., jakich doświadczyła powódka, w ocenie Sądu zasadne jest jej roszczenie o przyznanie należnego jej zadośćuczynienia w wysokości 25.000 zł.

Wszystkie wskazane wyżej okoliczności, a także fakt wprowadzonych zmian w dotychczasowym trybie życia powódki, w tym ograniczenia w zakresie wykonywania zwykłych codziennych obowiązków domowych, a także konieczność stałego zaprzestania wykonywania aktywności zawodowej które to kwestie są niezwykle istotne dla każdego człowieka niezależnie od wieku, Sąd Rejonowy miał na uwadze przy określaniu (miarkowaniu) wysokości należnego powódce zadośćuczynienia, a ustalony przez Sąd Rejonowy w przedmiotowej sprawie stan faktyczny, nie pozostawia, zdaniem Sądu Rejonowego, żadnych wątpliwości, że istnieją podstawy do zasądzenia od pozwanej spółki na rzecz powoda kwoty zadośćuczynienia w wysokości 25.000 zł, którego podstawę normatywną stanowi art. 445 § 1 k.c.

Zasądzona przez Sąd kwota stanowi trochę ponad trzykrotność obecnego przeciętnego wynagrodzenia netto (przeciętne wynagrodzenie brutto za IV kwartał 2023 r. to 7.540,36 zł (5470 zł netto) – Komunikat Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego z 9 lutego 2024 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w czwartym kwartale 2023 r., (M.P z 2024, poz. 106) i nie jest zdaniem Sąd ani kwotą zbyt wygórowaną ani kwotą zbyt niską.

W konsekwencji Sąd Rejonowy w punkcie 1 wyroku zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 25.000 zł.

Sąd uwzględnił żądanie odsetkowe strony powodowej jedynie częściowo. Żądanie to uzasadnione było dyspozycją przepisu art. 481 § 1 k.c., wedle którego wierzyciel może domagać się odsetek za okres opóźnienia w spełnieniu przez dłużnika świadczenia pieniężnego, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. W niniejszej sprawie powódka żądała odsetek od dnia 9 marca 2017 r., jednak nie przedstawiła Sądowi żadnego dokumentu z którego wynikałoby, że w dniu poprzedzającym tą datę roszczenie którego domagała się od pozwanej stało się wymagalne, bowiem wezwanie do zapłaty datowane na 9 marca 2017 r., zostało nadane w placówce pocztowej w dniu 29 marca 2017 r. W związku z powyższym Sąd przyjął, iż doręczenie przesyłki nastąpiło w dniu 11 kwietnia 2017 r., a zatem czternastodniowy termin na spełnienie świadczenia wskazany w wezwaniu do zapłaty upływał w dniu 24 kwietnia 2017 r. W konsekwencji Sąd zasądził odsetki od kwoty 25.000 zł przyjmując początkową datę ich naliczenia, 25 kwietnia 2017 r.

W pozostałym zakresie powództwo zostało oddalone, o czym Sąd orzekł w punkcie 2 wyroku.

Sąd w punkcie 3 wyroku o kosztach orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., w całości stronę pozwaną albowiem powódka uległa tylko co do niewielkiej części żądania, obejmującego roszczenie odsetkowe. Na koszty procesu złożyły się: 1.250 zł – opłata sądowa od pozwu, 421,07 zł – zaliczka na poczet wynagrodzenia biegłego oraz 3600 zł – koszty zastępstwa procesowego.

Z kolei z uwagi na to, że pozostały poniesione przez Skarb Państwa koszty wynagrodzenia biegłego pokryte zaliczką uiszczoną przez powódkę w wysokości 500 zł, Sąd kierując się wskazanym przepisem art. 83 ust. 2 i art. 113 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2005 r. Nr 167 poz. 1398 ze zm.) nakazał zwrócić powódce kwotę 78,93 zł tytułem niewykorzystanej zaliczki. Z uwagi na powyższe Sąd orzekł jak w punkcie 4 wyroku.

Sędzia Mariusz Gotowski

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Magdalena Szymoniak
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu
Osoba, która wytworzyła informację:  Sędzia Mariusz Gotowski
Data wytworzenia informacji: